Home

REKLAMA

Przypadek Mateusza Łukasza Nawojskiego nie jest tak spektakularny jak Adolfa Cynjana. Ten przedwojenny cwaniak i oszust miał cyklistówkę, marynarkę w kratkę albo jakąś inną i jak spotkał jakiegoś gospodarza, który przyjechał na przykład z Piaseczna, to go tytułował: „Panie dziedzicu”. Potrafił mu sprzedać most Kierbedzia albo Kolumnę Zygmunta. Byli też tacy co na Kercelaku malowali wróble na żółto i sprzedawali jako kanarki. I to jest właśnie przypadek Nawojskiego. Drobny oszust, który posługując się najnowszą techniką (internetem) sprzedaje wymyślony wizerunek samego siebie. Dymon Bud czyli firma krzak.

WARTO PRZECZYTAĆ

Historia rodzinna

 

Charakterystyczny głos Tadeusza Olsztyńskiego było słychać ze wszystkich okien naszej kamienicy. Dla nas jednak Olsztyński to był po prostu Tadeusz – Tadeusz

Nowakowski, starszy brat mojego Ojca, Jerzego.

Wspomnienie z okazji 100-lecia urodzin.

Cały artykuł znajdziesz w dziale:

ARTYKUŁY

NGP nr 3/2018 (410) 11 LUTEGO 2018

Na marginesie

 

Działała w Szwecji organizacja neonazistowska Demokratisk Allians, która przymilała się do polskich uchodźców. Tak, jak dziś Sverigedemokraterna do Semper Polaków. Demokratisk Allians bazował na zbrodni katyńskiej i podbijał bębenka Polakom. Przypominało to wiersz Mariana Hemara „Do przyjaciół Mosleyowców”. Lord Mosley był zwolennikiem Hitlera w czasie wojny. Anglicy go internowali, po wojnie działał publicznie, raczej z niewielkim skutkiem. Hemar pisał. „Zastanawiam się po-co i dla, jakiej korzyści, wciąż koło nas, ostatnio, mosleyowi faszyści? (...) Katyń im się spodobał, Katyń tak nam się chwali. Jak gdyby nam Katynia niemal gratulowali.” Hemar swój wiersz kończy brutalnie. „Nie macie kogo szkolić? Własne dzieci szkolcie. A od nas przyjaciele to się odfrywolcie”.

 

Artykuł Ludomira Garczyńskiego-Gąssowskiego

Sprawiedliwi ante portas

 

Waldemar Krzystek udowodnił ostatnio, szczególnie filmami o wątkach polsko-sowieckich, swa dojrzałość w rekonstruowaniu trudnej, niejednoznacznej przeszłości. Te sprawności zawiodły go, a napewno jego scenarzystów w serialu “Sprawiedliwi” (2010), gdzie ukazuje szeroką panoramę ludzi pomagających Zydom w potrzebie. Mamy tu duchowieństwo: księża wydający metryki ludzi zmarłych do wykorzystania przez jeszcze żywych, siostry zakonne z narażeniem życia przechowujące dzieci żydowskie w klasztorach; także osoby prywatne, niekiedy działające w ramach Żegoty, lokujące Żydów w swoich mieszkaniach, piwnicach, domkach na prowincji, gospodarstwach wiejskich, specjalnych skrytkach. Zaledwie gdzieś w tle (tj w dialogach) pojawiają się informacje o działalności szmalcowników: szantażystów i donosicieli, współpracujących z gestapo. Nierzadko, przy demaskacji, ratujący ponoszą śmierć wraz z ratowanymi.

 

Artykuł Aleksandra Kwiatkowskiego

 

Encyklopedyści i lingwiści

 

Lingwista Richard Henry Czarnecki urodził się w Londynie, co wyjaśnia sprawę znajomości języka Brytyjczyków. Lingwista Dominik Tarczyński posiadł był język Szekspira w latach 2003-2008 pracując w charakterze animatora wspólnoty /?-ASz/ w londyńskiej katedrze Westminister oraz asystenta brytyjskiego egzorcysty.

Kto pamięta dziś Jana Himilsbacha, samorodka literackiego i aktorskiego schyłkowych lat PRL-u? Krążyła po Warszawie plotka, że dostał propozycję z Hollywood. Przyjechał jeden – opowiada Himilsbach – i mówi, że dostanę główną rolę, ale odmówiłem. Dlaczego? – pytają wszyscy znajomi chórem. – Ja nie znam angielskiego – tłumaczy Himilsbach – to musiałbym przysiąść. Im by się tymczasem coś odmieniło, a ja bym został z tym angielskim, jak kto głupi!

 

Felieton Andrzeja Szmilichowskiego

 

W Sztokholmie w wydziale konsularnym Ambasady RP w Szwecji odbyła się 31 marca uroczystość wręczenia Nagród Polonii Szwedzkiej POLONIKI 2016. Nagrodę Polaka Roku wręczono Piotrowi Kiszkielowi z Göteborga. Prezentując laureata red. Ludomir Garczyński-Gąssowski mówił, iż mimo że w 10 milionowej Szwecji Polacy stanowią zaledwie 1 procent mieszkańców, to bardzo często pozytywnie zaznaczają tutaj swoją obecność. Zarówno w kulturze, sztuce i gospodarce, ale także ostatnimi czasy także w polityce szwedzkiej. Świetnym przykładem jest właśnie Piotr Kiszkiel, aktywnie zaangażowany w działalność szwedzkich Liberałów....

 

Więcej informacji o Nagrodach Polonii Szwedzkiej tutaj: POLONIKI

Ostatni numer w wersji PDF

(Naciśnij na obrazek, otworzy się dokument pdf)

Archiwum NGP

Wydania specjalne

Leokadia

Komaiszko

Światło Północy

 

Sztokholm 2015

s.75

 

Konstrukcja tej książki jest prosta i zarazem uniwersalna. To opowieść o ludziach przypadkowo spotkanych podczas pobytu autorki w Szwecji. Jak pisze we wstępie Komaiszko, opowiadały one swoje dzieje na emigracji, a dzieje te nie zawsze są “wyścielonymi płatkami róż”, jak to sobie czasami wyobrażają ludzie, codzienności emigracyjnej nieświadomi. Ten polski świat w Szwecji widziany oczami autorki mieszkającej w Belgii, ma w sobie wiele świeżości i jest niezwykły. Widziany z oddali może wydać się fascynujący.

Aleksander Kwiatkowski

Vademecum nieudacznika czyli antymemuary.

 

Sztokholm 2015

s.136

 

Widać, jak wspaniały dystans do rzeczywistości wokół i do siebie samego ma autor. W autoironii i filozoficznym podejściu do młynów historii, które i jemu mocno przetrzepały skórę, pozuje trochę na Piszczyka z „Zezowatego szczęścia”, ale o ileż jest od niego bystrzejszy i – jednak – skuteczniejszy w życiu. Piszczyk był nieszczęśnikiem totalnym, a w dodatku obrzydliwym konformistą i małym oszustem.

Roman

Zasowski

Skaza pępka

 

Sztokholm 2017 s.40

 

"Skaza pępka" utrzymana jest w podobnym tonie jak wydany wcześniej w Wydawnictwie Polonica "Nożyk do awokado", o którym jeden z recenzentów pisał: poezja otwierająca codzienność, żeby dotrzeć do tajemnicy naszego bytu. Czyta się te krótkie wiersze z uczuciem wnikającej w nas przyjemności zabawy słowem, lekko uśmiechając się gdy dotrze do nas refleksyjność tych wierszy. Nie w nich nic z poetyckiego zadęcia, wymuszonych metafor. Nie ma też ekshibicjonistycznych wiwisekcji własnej duszy. Zasowski z rozwagą i niezwykle przemyślanie operuje każdym słowem i każde słowo ma do spełnienia w tych wierszach swoją rolę. To - jak ktoś kiedyś sformułował - poezja świadoma siebie.

Projekt „Polskie ślady w Szwecji” związany jest z przedsięwzięciem, któremu patronuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych, w tworzeniu „Atlasu polskiej obecności za granicą”.

Projekt "Polskie ślady w Szwecji" zawiera informacyje o miejscach i instytucjach związanych z obecnością Polaków w historii Szwecji w formie archiwum fotograficznego oraz materiałów filmowych. Materiał zdjęciowy zbierany jest z terenu całej Szwecji i objmuje dokumentację materialnych i niematerialnych śladów historycznej obecności Polaków w Szwecji i zachowanego dziedzictwa kulturowego i narodowego, w tym m.in.: zabytki kultury świeckiej i sakralnej (architektura, literatura, muzyka), zbiory malarstwa i rzeźby, wyroby rzemiosła użytkowego, inne), zbiory sztuki znajdujące się w muzeach, Bibliotekach Polskich, siedziby organizacji polonijnych, ośrodków kulturalnych, nekropolie, pomniki, tablice pamiątkowe.

Redaktor odpowiedzialny: Tadeusz Nowakowski

Redakcja:

Box 129,

146 22 Tullinge Szwecja

Mob: +46 73 98 53 615

 

mail: polonica@polonica.se